-Nie chciał, bym cię poprawiać, ale nie mnie tylko nas.
-Was ? - powtórzyła zaskoczona suczka.
-Tak nas.
-Chyba, nie za bardzo rozumiem.
-Rozumiem cię doskonale, ale jestem tu z córką.
-Z córką ?
-Tak, Ana chodź tu.
Po chwili za drzewa, wyłoniła się mała mordka.
Podbiegła do nas, merdają ogonkiem.
-To jest Ana - powiedziałem patrząc na alfę.
<Kate>
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz